Dąbrowski Hieronim

Urodził się w dniu 1.01.1892 r. w Szubinie jako syn Wincentego i Pelagii z domu Ebel.

Hieronim Dąbrowski brał czynny udział z bronią w ręku w Powstaniu Wielkopolskim w oddziale powstańczym w Szubinie od 2.01.1919 r. a mianowicie: w walkach na odcinkach Szubin, Rynarzewo, Nakło pod dowódctwem Z. Beutlera. Po ukończeniu działań wojennych na tych odcinkach. 1.04.1919 r. wstąpił do administracji państwowej w Rogoźnie. W 1939 roku 20 października zabrany został przez Gestapo i rozstrzelany na rynku w Śremie.

Śrem – wrzesień 1939 roku.

Niemcy już od 8 września, pierwszego dnia od wkroczenia, brali zakładników. Po kilku dniach część ich zwolniono, zabrano innych zakładników. Nadszedł 19 października i aresztowano dodatkowych zakładników (łącznie zakładnikami było 31 mieszkańców). Wieczorem 19-tego na śremski rynek zwieziono belki, kamienie, żwir budując z nich kulochwyt. Tego też dnia wydano zarządzanie nakazujące się stawić się 20 października o 9:00 na śremskim rynku wszystkim mężczyznom w wieku od 16 do 60 lat.

Był piątek, 20 października 1939 roku. Rankiem przyjechał autobusem oddział egzekucyjny, komando, które stanowili sędziowie oraz trzydziestoosobowy pluton egzekucyjny. Wcześniej oddział ten dokonał egzekucji w Środzie Wielkopolskiej i Kórniku.

Oddział odbywał ćwiczenia na podwórzu ratusza. W tym samym czasie w ratuszu odbywała się „rozprawa”. Rano pod silną eskortą przeprowadzono aresztowanych śremian z więzienia do ratusza, gdzie miał odbyć się sąd. Aresztowanych wprowadzono w grupach po 5 przed 3 sędziów, na sali był jeszcze tłumacz i protokolant. Rozprawa odbywała się bez żadnych zarzutów – pytano o personalia, przynależność partyjną, działalność społeczną. Po dwóch godzinach rozprawa się skończyła, aresztantów wyprowadzono na dziedziniec i podzielono na 3 grupy. Dwie pierwsze wezwano ponownie na salę i odczytano wyrok „śmierć przez rozstrzelanie”. Następnie pierwszą dziesiątkę wyprowadzono na rynek i ustawiono pod ścianą. Jeden ze skazanych Marian Ernst zdążył krzyknąć „Niech żyje Polska”, ksiądz Antoni Rzadki ukląkł, przez co ominęły go pociski. Ci, którzy dawali znaki życia, zostali dobici przez żandarmów. Po usunięciu ciał rozstrzelano pozostałą 9-tkę.

Odznaczony pośmiertnie Wielkopolskim Krzyżem Powstańczym, uchwała Rady Państwa nr: 0/2 z dnia 9.01.1960 r.