Trawiński Józef

Józef Trawiński (1889 – 1939)

Urodził się 13.01.1889 r. w Grzymisławicach (ochrzczony w kościele w Bardzie) jako syn Stefana, późniejszego dzierżawcy dóbr w Chociczy Wielkiej, dzierżawcy Odeonu (sali przy wrzesińskim browarze) i Rozalii z domu Kaczmarek. Ukończywszy szkołę powszechną, wyuczył się w zawodzie ślusarza.

W 1914 r. wziął udział w I wojnie światowej jako poddany pruski. Walczył na froncie wschodnim, służąc w 11. Kompanii Reserve-Infanterie-Regiment nr 52 z Gubina. Walki toczyli w Galicji (Lwów), w okolicach Hrubieszowa i Brześcia Litewskiego. W sierpniu 1915 r. został ciężko ranny, będąc w randze Unteroffizier (podoficera – odpowiednik stopnia kaprala).

Powróciwszy z wojny, stał się wybitnym działaczem niepodległościowym. Od listopada 1918 r. był aktywny w strukturach Rady Robotniczo -Żołnierskiej we Wrześni, członek jej Wydziału Wykonawczego. Organizator oddziałów powstańczych, także z udziałem swej rodziny.

W dniach od 15 do 27.12.1918 r. został dowódcą Kompanii Strzałkowskiej a następnie organizował Wrzesińską Kompanię Cekaemów, której dowodzenie przejął w połowie stycznia od Alojzego Nowaka. Po utworzeniu Wrzesińskiego Batalionu Powstańczego (28.12.1918) brał udział w wyprawie na Witkowo i w akcji pod Zdziechową. W Zdziechowej Trawiński namawiał niemieckich żołnierzy, by utworzyli radę żołnierska na wzór rady w Gnieźnie, co też się stało. Ułatwiło to poddanie się załogi zdziechowskiej. Brał udział w bitwie o Szubin (11.01.1919 r.) a później w bitwach na odcinku II frontu północnego. Wyróżnił się w szczególny sposób w działaniach grupy Tomaszewskiego w odparciu lutowej ofensywy niemieckiej – w ciężkich walkach o Rudy (04.02.1919) jak i w działaniach pod Władysławowem, Turem i Antoniewem. Dekretem nr 16 z dnia 28.03.1919 r. mianowano podoficera Józefa Trawińskiego na stopień podporucznika w piechocie. Został przydzielony na froncie północnym do II Batalionu Łabiszyńskiego Konrada Golniewicza.

Józef Trawiński na czele swoich żołnierzy podczas defilady.
Józef Trawiński na czele swoich żołnierzy podczas defilady.

Po utworzeniu regularnego wojska był dowódcą 2. Kompanii Cekaemów w 9. Pułku Strzelców Wielkopolskich (późniejszego 67. Pułku Piechoty).

Brał udział w wojnie polsko-bolszewickiej w 1920 r.

Tadeusz Pietrykowski
Garść wspomnień i obrazków wojennych z czasu walk bolszewickich 1920 r. na podstawie pamiętnika adiutanta 67. Pułku Piechoty (9. Pułku Strzelców Wielkopolskich)

Wilejka.
Miasteczko powiatowe nad rzeką. Wiliją „strumieni rodzicą“. Miasto to, położone dziś nad granicą Rzeczypospolitej, miało się stać jakby nowym etapem naszej tułaczki po ziemi polskiej, pod naporem hord bolszewickich.

Strzelamy z okien do bolszewików. Zwłaszcza kolega, por. Józef. Trawiński, „kulomiociarz“, znany strzelec w pułku, kładzie swym ręcznym „kulomiotem“ kilku kozaków trupem. Patrol kozacki, spłoszony naszym ogniem, pędzi w inną ulicę miasteczka…

…Porucznik Józef Trawiński z Wielkiej Chociczy pod Wrześnią, zastępca dowódcy II. batalionu, obszedł po nocnym gwałtownym ataku swoje pozycje. Pochwalił swą wiarę, bo niesłychana rzecz się stała: udało się jego ludziom wziąć do niewoli 4 bolszewików, którzy podczołgali się tuż pod nasze pozycje. Po spełnieniu obowiązku, porucznik Józef poszedł do swego schronu, by napisać raport do pułku o działalności podczas nocy. Usiadł ciężko i na skrawku znalezionego papieru napisał słowo: „Raport“. Głowa zaczęła mu ciążyć, ołówek wypadł z ręki, i por. Józef zasnął ze znużenia po kilkudniowych trudach. Wchodzi ordynans bojowy. Choć także zmęczony, pręży się jednak jak struna przed swym dowódcą. Ponieważ widzi, że dowódca śpi, raportuje dość głośno, by dowódca usłyszał: Panie poruczniku, jeńców bolszewickich przyprowadzono. Co z nimi mamy zrobić? Porucznik śpi, nie słyszy. Poczciwota żołnierz jeszcze głośniej powtarza raport. Dopiero za trzecim razem, gdzie już na głos raportował, udało mu się zbudzić porucznika. Ten przeciera oczy, patrzy nieprzytomny na ordynansa i po chwili znów schyla głowę i w półśnie odpowiada ordynansowi: zaprowadźcie ich… do stodoły… dać im… sieczki…siana… marchwi… owsa… żyta… i śpi dalej snem sprawiedliwego. Głowa opada mu na stół. Ordynans słucha, walcząc ze snem, który go także męczy. Najprzód nie wierzy uszom swym, lecz, gdy porucznik we śnie się poruszył, jakby gniewny, że on jeszcze nie odszedł, woła po żołniersku: „Rozkaz, panie poruczniku” i odchodzi.

Wyszedłszy, zastanawia się nad tym zagadkowym rozkazem, natęża umysł, przeciera oczy, by zupełnie wytrzeźwieć i myśli sobie: Przecież bolszewik to człowiek tak jak i my… czyby on siano i sieczkę żarł?… A może to takie dzikie bydlę, że trzeba się z nim obchodzić jak z koniem lub krową?…

I patrzy na tych obdartych bolszewików i na posterunek, który nad nimi czuwa. Powoli dopiero zaczyna sobie zdawać sprawę z tego, że na pewno nie można bolszewikom dać tego, co bydłu; zresztą skąd by tu wziąć zaraz sieczkę i owies? Wszak i koń porucznika takich specjałów już dawno nie widział — pomyślał biedak, i wytrzeźwiał zupełnie rozumiejąc, że porucznik śnił zapewne o swych koniach w domu i o tym, że wydaje dyspozycje swym ludziom w W. Chociczy pod Wrześnią.

Przybył wreszcie ppor. Klucz, adiutant batalionu z pozycji i wybawił poczciwego ordynansa z kłopotu, każąc jeńców odstawić do sztabu pułku. Tak to nieraz między dramatem a tragedią naszej tułaczki po ziemiach polskich mieliśmy czasem chwile wesołe, przypominające sceny z… tragikomedii.”

W 1921 r. został mianowany porucznikiem i wkrótce potem przeszedł do rezerwy. Został rolnikiem, dzierżawcą majątku państwowego (dobra Skarbu Państwa) Gulczewko (po Liselotte Fleischer i Janinie Chrzanowskiej), który z biegiem czasu wykupił. W maju 1931 r. dokupił od hr. Mycielskich folwark Sokołówko o obszarze 350 mórg. W okresie międzywojennym był aktywnym działacz Związku Oficerów Rezerwy i Towarzystwa Powstańców i Wojaków.

Towarzystwo Powstańców i Wojaków we Wrześni, XVII Okręg. Zdjęcie z 18.03.1928 r.
Stoją: I rząd od góry, od lewej: pierwszy – komendant nekielski Stanisław Hadada, czwarty – sekretarz okręgu Ignacy Perz,
II rząd od góry od lewej: czwarty – kierownik szkoły w Nekli, delegat Ignacy Wróblewski, szósty – Władysław Kocik z Wrześni, dziewiąty – skarbnik Ignacy Niciński,
Siedzą od lewej: NN, wiceprezes okręgowy Jan Barczak z Nekli (Józefowo), prezes Józef Trawiński z Wrześni, Feliks Alankiewicz ze Strzałkowa, komendant okręgowy Józef Skonieczny
Towarzystwo Powstańców i Wojaków we Wrześni, XVII Okręg. Zdjęcie z 18.03.1928 r.
Stoją: I rząd od góry, od lewej: pierwszy – komendant nekielski Stanisław Hadada, czwarty – sekretarz okręgu Ignacy Perz,
II rząd od góry od lewej: czwarty – kierownik szkoły w Nekli, delegat Ignacy Wróblewski, szósty – Władysław Kocik z Wrześni, dziewiąty – skarbnik Ignacy Niciński,
Siedzą od lewej: NN, wiceprezes okręgowy Jan Barczak z Nekli (Józefowo), prezes Józef Trawiński z Wrześni, Feliks Alankiewicz ze Strzałkowa, komendant okręgowy Józef Skonieczny
Towarzystwo Powstańców i Wojaków w Kaczanowie, 4.07.1937 r.
Siedzą od lewej: Stanisław Wojciechowski, Czesław Jakubowski, Trela, NN, Wincenty Szczepański – prezes Towarzystwa PiW w Kaczanowie, Józef Trawiński – prezes Okręgu TPiW, Stanisław Bartkowiak, Zgoliński, NN
stoją: I rząd, od lewej: NN, Wincenty Jakubowski, Stanisław Biernaczyk, Tabaka, NN, NN
II rząd, od lewej: NN, Jędraszak, Łopatka, Czesław Wietrzyński, Wincenty Wietrzyński, NN
(zdjęcie ze zbiorów Małgorzaty Bartkowiak)
Towarzystwo Powstańców i Wojaków w Kaczanowie, 4.07.1937 r.
Siedzą od lewej: Stanisław Wojciechowski, Czesław Jakubowski, Trela, NN, Wincenty Szczepański – prezes Towarzystwa PiW w Kaczanowie, Józef Trawiński – prezes Okręgu TPiW, Stanisław Bartkowiak, Zgoliński, NN
stoją: I rząd, od lewej: NN, Wincenty Jakubowski, Stanisław Biernaczyk, Tabaka, NN, NN
II rząd, od lewej: NN, Jędraszak, Łopatka, Czesław Wietrzyński, Wincenty Wietrzyński, NN
(zdjęcie ze zbiorów Małgorzaty Bartkowiak)

W dniu 11 maja 1925 r. wziął ślub z Józefą Kubacką, z którą miał pięcioro dzieci: Danutę (zmarła w wieku 9 lat), Eugenię zamężną Kosmala, Irenę zamężną Jędrzejczak, Ryszarda i Lecha.

W październiku 1939 r. został aresztowany, a 16 listopada 1939 r. wraz z innymi więźniami, m.in. sędzią Miętusem i Tadeuszem Daneckim (ur. 17.01.1902 we Wrześni) został wywieziony do Fortu VII w Poznaniu.

W tym miejscu wszelki ślad się po nich urywa. Najprawdopodobniej nigdy nie tam nie dotarli i zginęli w bliżej nieznanych okolicznościach tuż po opuszczeniu aresztu we Wrześni.

Odznaczony:

  • Krzyżem Niepodległości,
  • Krzyżem Walecznych – trzykrotnie, po raz pierwszy rozk L 1982, Dziennik personalny nr 38 z 8.10.1921,
  • Srebrnym Krzyżem Zasługi,
  • Wielkopolskim Krzyżem Powstańczym – pośmiertnie,uchwała Rady Państwa nr 07.30-0.950 z dnia 30.07.1964 r.,
  • Odznaką Pamiątkową Frontu Litewsko – Białoruskiego.
Józef Trawiński (zdjęcie udostępniła Sylwia Szypulska)
Józef Trawiński (zdjęcie udostępniła Sylwia Szypulska)
Orędownik Wrzesiński nr 98 z 21.08.1924 r. - Towarzystwo Powstańców i Wojaków we Wrześni
Orędownik Wrzesiński nr 98 z 21.08.1924 r. – Towarzystwo Powstańców i Wojaków we Wrześni